***

I co kurwa?
eeeekh. kolejne podsumowanie na dniach zrobić?
sie nie da. Ten rok podsumowac?

z roku na rok gorzej?

nie gorzej.
dojrzalej?

"witaj w świecie dorosłych Monia". by Metiu
heh.
o nie.

Zajebiście dużo w tym roku zrozumiałam,ale jak sie namyśle to jebne podsumowanie.
narazie i tak sie nie skupie bo sąsiedzi śpiewają jebane kolędy .


"miłość to chłam, przeliczana na ilość ran"
santamonia 2008-12-25 23:04:55
skomentuj (0)
małe zbrodnie

"Co znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu. Kocham twoje pragnienia, a nawet twoje awersje, kocham ból jaki mi zadajesz, ból którego nie odczuwam jako bólu, ból, o którym natychmiast zapominałam, który nie pozostawił śladów. Kochać to zanczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystki stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością. Kochałam cię przedtem...i teraz cie kocham. Moja miłość do ciebie to jądro, to mgławica w głębi mojego umysłu, to coś, do czego nie mam dostępu, czego nie moge zmienić.Jakaś część ciebie wciąż we mnie żyje. Tkwisz we mnie.Jestem twoim odbiciem, ty jestes moim, żadne z nas nie moze już istniec oddzielnie...."

..."patrzy na nią poruszony tym wyznaniem"....

Boje sie że nigdy już tak nie bedzie. Ale nadzieja matką głupich. No to jestem głupia. I mam nadzieje i wierze. Tyle co do fragmentu z "Małych zbrodni małżeńskich"E.E Schmitt'a

A ogólnie przytłacza mnie bezczynność, zasiedzenie i ciągłe głębienie sie na własne życzenie. W mój charakter zostało to wpisane, brak możliwości 100procentowego szczescia. Może da sie tego nauczyć.
Tak bardzo nie chce tu być. Spakować sie i wyjechać. Gdzieś daleko. Nocami
wspominam
marze
planuje
Tylko ten plan nie potrafi mi wyjść, przez ciągłe oglądanie sie za siebie i wokół siebie.
I za każdym razem gdy bede chciała wybrać między swoim szczęściem a dobrem kogo innego bede czytać tą notkę.
Nie chce być juz dla innych, chce być dla siebie, bo pięknie zrujnowałam sobie przynajmniej dwa lata, mam nadzieje że mój upór nie minie i wkońcu po tych latach bede robić to co chcę robić i właśnie to przyniesie mi 100procentowe szczęście. Bo trzeba był jechać do Poznania, kiedy wszystko było ułożone.
Bo nie jest tak jak Jamal mówił, że dobre uczynki do Ciebie wracają.
Gówno.
Najlepiej jest jak wszyscy sie odwracają,ale wtedy nie należy sie użalać, tylko raz  porządnie wbić w takich ludzi. Wkońcu sie tego nauczyłam. Niegdy kurwa więcej!
Boje sie jutra.
Ciągle się czegoś boje.
Peace

santamonia 2008-01-22 00:12:08
skomentuj (1)
2007

Jakoś jak wczoraj przeglądałam te pierdoły tutaj to stwierdziłam ze trzeba coś napisać.Polecam przeglądnięcie archiwum,bo jest kupa śmiechu :)
To podsumuje 2007, sciągne troche pomysłów od azi ;P
Damn(jak mówi Kleps) to był rok dziwny,burzliwy, nieprzemyślanych decyzji, rachunków sumienia,wspaniałych uniesień, głębokich dołów, nowych doświadczeń, poznawania świata od sensualnej strony, strony która przynosi wiele radości i rozczarowań...chyba sie ciesze że juz sie skończył :)
Mam mentlik w głowie,co napisać, ale to takie normalne więc bez głębszych zastanowień pisze co mi na myśl przyjdzie.
od początku;
Od stycznia widmo matury, luty 2007 smiem stwierdzic ze najgorszy miesiac mojego zycia; parszywa studniówka, potem 19stka w bs,choc skonczyla sie zaskakujaco to przyniosła niepotrzebne konsekwencje, po dwóch tygodniach upojenia wolnością, trafiło mnie coś czego niegdy nie chce juz przeżyć, kilka dni bez ruchu, wyzuta z myśli, w stanie obsesji, potem powrot do zywych(kocham was dziewczyny za to co zrobiłyście)
, boze potem edki sretki,dziecinne wkurwy, za duzo wypowiedzianych pod wplywem emocji słów,kwiecień wrócił mi go, pieknie było przez jakiś czas,jak na początku,czułam sie jak w gimnazjum,wtedy jak dla wszystkich nie było moni bez simona a simona bez moni,wtedy jak kazde jego słowo było dowcipem, wtedy jak on nie sypiał zeby sie na mnie patrzec, wtedy jak ja swiata nie widziałam poza nim...wtedy jak nie moglam wysiedziec ostatnich minut w klasie w siodemce,bo wiedzialam ze on jest juz za oknem,z wyczekiwaniem,wtedy jak wpadałam mu w ramiona i nic wiecej sie nie liczyło dla mnie, wtedy jak zyło sie chwilą i nie oglądało sie wstecz, zapominało sie o problemach.......tak,jeszcze w tym roku tak potrafiłam sie czuć...az teraz w to nie wierze.i było tak przez kilka miesiecy,ukrywania sie, mojego ciąglego KURWSKO GŁUPIEGO ciśnienia, przyszły wakacje, chyba rozłąka zrobiła swoje,potem wróciły kłótnie,ukrywanie swoich uczuć, duszenie w sobie...i powoli wygasło.ale zawsze zostanie na dnie.tego nie da sie wymazac,czasem  modle sie po nocach o amnezje.
Bo ja nie potrafiłam być Julią, bo miłość w tych czasach zmieniła sie.powrót był trudny, i nie obchodzi mnie co o tym myśleliście, to byla moja decyzja i nigdy nie bede jej żałować, bo ZAWSZE trzeba dać szanse miłości, jeśli jest jeszcze nadzieja:)
matura została zdana.
ludzie z liceum ostatecznie ocenieni.
potem rekrutacja. spełnia sie kolejne marzenie szczęściary.dostaje sie na wymarzony kierunek.na indologie.wszystko zaplanowane.wspolne zycie.ale szczesciarze tym razem sie nie powodzi. musi podjac decyzje. do tej pory najwazniejsza w swoim zyciu. zostaje z mamą, we wrocławiu, bo wie że jak by nie została to do końca życia miałaby wyrzuty sumienia.zostaje na prawie na uwr. poznaje wspanialych ludzi.
ostatecznie podejmuje druga najwazniejsza decyzje w swoim zyciu. nie kocham. nie bedziemy razem. udają że jest dobrze bez siebie. przecierpią swoje. I teraz układamy od nowa nasze życia. od podstaw. nie wiedząc jak to sie robi.próbują. i chyba sie udaje sie.

próbowałam jakoś sie bronić. znienawidzić. nie da sie. ale jestem juz oswojona. nie denerwuje sie. ciesze sie ze Tobie sie też układa S :) :)
jak napisałeś "szczerze"się ciesze!
jestem egoistką.owszem. wiem.
uważam za bezsensowne uczucie pt"przyzwyczajenie"ale swiata nie zmienie :)
Z nieba spada mi moje koło ratunkowe.
Moja motywacja, moje kochanie. I coś sie rodzi w środku. Z nadzieją na przyszłość.Tylko dlaczego znowu taaaaak daleko mieszka??Szczęściara znowuu staje sie szczęściarą i odnajduje sens :)
studia studia,sesja niedługo:)
Męczą mnie wspomnienia
Rok spędzony pod znakiem bezsenności, może nie tyle co klubu, ale stanu.
Roku który zniszczył moją najbliższą rodzine. rok który odebrał mi siostre(gusie) ale tez rok który dał mi brata.
Ostatnie dni roku 07 były najszczesliwszymi dniami mojego życia.Dostałam najpiękniejszy prezent. Poznałam mojego brata. Adam mnie znalazł. Wkońcu mam poczucie ze nie jestem sama. I że jak bede stara zawsze kogoś bede miała. Jedynaczka dostaje wymarzone rodzeństwo, starszego, zajebistego brata,którego chciałaby poznawać i poznawać, tulić i tulić.
I strasznie płakałam że nie było Ciebie w tym momencie mojego życia :(
tym sie skończył rok.
A teraz pomysł azi

Kobiety roku;(kolejność alfabetyczna)
Anna (bo bez niej świat by sie nie uśmiechał, bo bez niej nie żyłabym tak jak teraz, bo ona była moją podporą, bo ona chodziła ze mną do bs choć nienawidziła, zrobiłabym wszystko dla niej)
Klaudia(bo jest i była zawsze.najlepsza przyjaciółka. mimo wielu różnic. bardzo kocham.za to ze byłas ciągle przy mnie w złych chwilach.ze byłas tego wieczoru i tej nocy.nigdy tego nie zapomne.dziękuje za wszystko)
Mężczyzna roku; mojekochanie niewątpliwie :) za wszystko,za miłość Twoją
Ludzie roku; Topczek,Marcel(za podejście do życia,uwielbiam)
Melek, Izek, Iwek, Robson, Gosia i Gusia,Asia Arsłanowicz(jak to kochanie mówi),Ada, Paula,Gienek,Menda,Rafik,Fisiek,Kasik,Jami roman heheheh,Moniura i in. :) :) :D
Miejsce roku;park płd.
ilość spędzonego czasu;nauka,lości,bilard
wyjazd;malta,kauner
pokochałam;czytac i inne
Wszystko.
Kto przeczytał temu bravo.
Może nie powinnam tego pisać
chciałabym więcej powiedzieć, nie moge.
rachunek sumienia zrobić.
kocham życie.jak dawno go nie kochałam.

santamonia 2008-01-06 23:20:01
skomentuj (10)
Dwa krótkie fragmenty

"Bóg robi kawał, żeby nie było za nudno, myśli sobie -wszystko macie w porzo, więc dopierdolę wam ciągłe egzystencjalne lęki, żeby nie było, że macie raj na ziemi".
Nahacz


"Chcąc dobrze poznać sens życia, trzeba przejść przez wielką burzę. Trzeba odejść od siebie i w tym upadku siebie odnależć. Trudna droga powrotna. Zawsze wraca się inną drogą niż tą, którą się wyszło. Na powrót należy zasłużyć i trzeba wrócić innym lepszym i bardziej prawdziwym"
R.Brandstaetter

Wiem że nie zawsze chce sie czytać fragmenty z książek, jest taki czas że doszukujesz sie prawdy, rozwiązań, sensu
w różnych rzeczach.

A u mnie.
Tęsknie za wieloma aspektami mojego przeszłego życia, ale układam wszystko, powoli. Staram sie znajdywać uśmiech w tym co mnie otacza. Wkońcu wiosne mamy i Jasiu coraz częściej wystaje z okna :P

Czasem jest bardzo śmiesznie za co dziękuje moim kochanym wariatkom!!!

I tęsknie za Tobą brzydalu nędzny, wszyscy za Tobą tęskniemy i baaaaaardzo Cię kochamy...jebani emigranci....

"ona bedzie chodzić i popełniać"
Mończu całuje
Peace

santamonia 2007-04-12 22:13:41
skomentuj (5)
reaktywacja??

We'll see....
It's hard to remake it...

everything has changed

-"cześć, jestem Mończ, jestem seksowna,fajna, miła chcesz poczuć trochę lansu?"

-"eee"

-"Lubie Justina"

-"eee"

-"żę pusta jestem, że mało dowcipna, nieinteligentna, nie wystają mi obojczyki"

-"może..."

-"taa...mam fajne cycki"

-"to mnie przekonałaś"

-"do czego?"

-"riki tiki, dwa patyki"

-"wypierdalaj synek"




rozumiesz,taki stan
santamonia 2007-02-21 21:30:07
skomentuj (1)
unforgetable

2?
dziwnie...
ale narazie wolę jeszcze o niczym nie pisać,gdyż wszystkie moje myśli poszły sie jebać...

oh kurwa jaka jestem wulgarana

sie nie podoba?
to się jeb!
santamonia 2006-04-29 12:35:26
skomentuj (10)
:(

Sens życia spierdolił
i wierzcie lub nie, ale tak naprawde wszystko to co was otacza to jebana iluzja...i tak naprawde życie ziemskie jest tylko po to żeby was zgnoić,sponiewierać i zadać wam mnóstwo cierpienia...

"wkurwiona na świat"
santamonia 2006-04-21 16:39:59
skomentuj (8)
księga
dodaj // oglądaj

 
linki:

link, link, link, link

 
archiwum:

2008
grudzień
styczeń
2007
kwiecień
luty
2006
kwiecień
marzec
2005
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec



layout:

by Flo. for Layout4you